ďťż
Nadkola



Damian85 - Czw 19 Mar, 2009 17:39
" />Witam jutro odbieram zamowione nadkola do Caravelli i stad moje pytanko Jak najlepiej je zamontowac(uzywajac do tego wkretow jak cos to w ktorych miejscach i ile)??? Dodam ze oczywiscie sa to zamienniki i nie maja zadnych miejsc fabrycznych Czynnosc jest dosc prosta ale wole zapytac zeby zamocowac je poprawnie Moze juz temat byl poruszany ja nie znalazlem... Z gory dziekuje za odp Pozdrawiam





slimak - Czw 19 Mar, 2009 18:09
" />Nie mocować wcale. Dziury na wkręty tylko przyspieszą korozję a wilgoć która i tak dostanie się pod nadkole będzie wolno odparowywać i dodatkowo wspomagać gnicie auta.



Żybis - Czw 19 Mar, 2009 18:29
" />Też bym nie montował zresztą w żadnym nie miałem i latają



wilu - Czw 19 Mar, 2009 18:49
" />No ja się zastanawiam na przód założyć bo w nadkolu jest odkryty klakson i bardzo dostaje z pod kół i długo niestety nie wytrzymuje





slimak - Czw 19 Mar, 2009 19:13
" />
">No ja się zastanawiam na przód założyć bo w nadkolu jest odkryty klakson i bardzo dostaje z pod kół i długo niestety nie wytrzymuje

Lepiej przenieść klakson w okolice chłodnicy niż wiercić dziury pod nadkola.



dawid1984 - Czw 19 Mar, 2009 19:59
" />
">No ja się zastanawiam na przód założyć bo w nadkolu jest odkryty klakson i bardzo dostaje z pod kół i długo niestety nie wytrzymuje
W orginale jest tam plastik który go osłania.Widzę że dużo t4 już go nie ma.Ja dorobiłem osłonę z blachy aluminiowej i jest OK. A nadkola maluję farbą do konserwacji podwozia.



Damian85 - Czw 19 Mar, 2009 20:22
" />Dlatego dlugo sie zastanwialem nad tymi nadkolami Czym najlepiej konserwowac blache w tych miejscach sama farba?? Bo nie ukrywam ze po zimie mi troche rudego powyskakiwalo Oprocz tego klaksonu chlapie na "rolki" i pasek klinowy Pod silnikiem nie mam zadnej oslony I dlatego zaczelem rozmyslac czy nie zabezpieczyc tego Ale jak piszecie ze mozna spokonie jezdzic to jeszcze raz dzieki za odp



Probe041 - Czw 19 Mar, 2009 20:28
" />Damian85,
">chlapie na "rolki" i pasek klinowy Pod silnikiem nie mam zadnej oslony Kup osłonę, dobra rzecz

A jeśli chodzi o pseudo-nadkola to również odradzam



MULTIVAN 100 - Czw 19 Mar, 2009 20:31
" />http://www.bus-forum.pl/topics22/5967.htm tu masz o osłonie pod silnik



duch1ab - Czw 19 Mar, 2009 20:35
" />ja założyłem na wkrętach (innego sposoby nie widzę?) i gdy masz szerokie opony np 225 to możne ocierać mi jak u mnie przy 195 tak na styk jest miejsca
jeśli chodzi o mnie to u mnie nadkola zdają egzamin fakt estetycznie troszku psują wygląd ale jak ktoś ładnie spasuje a miejsce wkrętów dobrze zakonserwować i ma być ... coś za coś a jak ma zgnić to zgnije

ja mam na obrzeżach 4wkręty 3 w nadkolu 1 w zderzak i od środka będziesz widział jak spasujesz nadkole gdzie ogólnie jak najmniej dziur ale zęby się trzymało i było dobrze dociśnięte i przed założeniem wyczyścić i dobrze zakonserwować nadkola



peters - Pią 20 Mar, 2009 03:26
" />Wszystkiego sa plusy i minusy...
w jednym juz zalozylem a do drugiego leza juz kupione ale wczesniej chce podkonserwowac nadkola i nie tylko a na to brakuje czasu .... i pogody
po kilku latach zdaza sie ze w miejscach wierconych sa male ogniska rudej jest tez wiekszy halas ze wzgledu na przestrzen miedzy nadkolem a karoseria,gdy sie jedzie np. podczas ulewy deszczu a i szybkosc w tym czasie robi swoje ale do tego mozna sie przyzwyczaic



duch1ab - Pią 20 Mar, 2009 15:24
" />Co do hałasu potwierdzam to co peters napisał w deszczu jest różnica jak się jedzie ale nie zbyt większy przynajmniej w moim przypadku



peters - Nie 26 Kwi, 2009 20:27
" />No wreszcie znalazlem troche czasu na wklejenie zdjec z mojej ostatniej pracy przy busie.
Zabralem sie najpierw za nadkola tylne i dobrze, bo to co mnie spotkalo z montarzem przedniego brak slow


widzac ze nie wyglada zle pomalowalem z lekka barankiem i zostawilem do wyschniecia



Miedzy czasie graty sie susza



Nastepnego dnia spasowalem nadkole i je przykrecilem :

Najwiekszy bol sprawilo mi przednie nadkole,wczesniej montowalem do starego zderzaka i nie bylo problemu a teraz lipa, chyba nauczka dla innych aby kupowali drozsze "moze servis"ale bardziej spasowane(placilem rok temu cos ok. 30zl./szt.gielda poznan)
Pierwsza sprawa chlapacz przedni chcialem go zostawic ale jak pogodzic jedno z drugim

Druga sprawa zderzak czy uda sie to jakos wyprofilowac aby jakos to wygladalo

Wiec do dziela

Nie bylo latwo juz mialem to wywalic w diably i zostawic tylko na tyle ,ale nie poddaje sie tak szybko

Powoli powoli nabieralo to smaku
No bez tego ani rusz





W rzeczywistosci wyglada lepiej jak na zdjeciu,inna sprawa srobki montowane do zderzakow to nie wkrety o nie,gimnastyka niesamowita czekamy na deszcz i na efekt akustyczny
po niedzieli walka jeszcze jednym



Sterciu - Nie 26 Kwi, 2009 22:33
" />Ja zakładałem w dwóch busach nadkola , teraz bede do Ducato zakładal ale musze jakies lepsze kupic. Do Boxera jak kupowalem to tragiczne one były , musialemjedno przednie przedłuzyc bo za krótkie było i otwór w podłóżnicy było widac a tam sie pełno syfu do srodka dostaje zawsze bo zaslepki oryginalne wypadaja. W Ducato tez juz jednaj nie ma. W Boxerze mi nie pasowały , troche je popodgrzewałem ale i tak niezbyt przylegaja. Ale co tu sie dziwic , komplet kosztował 80zł na cztery nadkola....

Jedno co musze zmienic to wywiercic dziury wieksze w rancie nadkoli i kupilem sobie nitoownice do nitonakrętek i zrobie normalnie na gwintowane sruby mocowanie. Zakonserwuje dobrze wtedy jak sie da te nity .
» sam naprawiam vw golf 3
»
vw palmowski olsztyn
»
problem z uruchomieniem vw-bora
»
vw bus forum
»
VW Passat Klub Polska